środa, 17 października 2012

Polska Służba Zdrowia


 Witam,
Na tym blogu chciałabym się  z wami podzielić moimi refleksjami na temat zawodów,  jakie mamy do wyboru w naszym kraju.  Muszę przyznać, że  po kilku latach pisania opowiadań, to jest dla mnie coś zupełnie nowego.  Temat bloga jest dość specyficzny, jednak wbrew pozorom naprawdę ciekawy.
Na pierwszy ogień idzie nasza ukochana Służba Zdrowia, więc nie zanudzając zapraszam do czytania.

Polska Służba Zdrowia


Na służbę zdrowia narzeka prawie każda osoba w naszym kraju. Drażni nas w niej wiele rzeczy:  zbyt długie  kolejki,  zła organizacja,  zbyt drogie leki, długie terminy badań...   Istnieje wręcz przekonanie, że lepiej nie chorować, a omijać szpitale.
Lecz czy to wina lekarzy, pielęgniarek, ratowników itp? 
Po rozmowie z pracownikiem jednego z krakowskich szpitali , okazało się, że na te problemy składa się bardzo wiele czynników.
 Jednym z nich jest powstanie Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), który wedle klucza kontraktuje świadczenia usług na dany rok. Skutkiem tego, większość oddziałów szpitalnych  „zieje pustką”.
(Za przyjęcie większej ilości pacjentów NFZ nie pokrywa kosztów).
Innym czynnikiem jest zniesienie przez  Ministerstwo Zdrowia  rejonizacji .  Oznacza to, że pacjent może sobie wybrać szpital jaki tylko mu się wymarzy.  „  No ale co wtedy jeśli w tym samym czasie,
100 innych osób zdecyduje się na tą samą jednostkę?”
Kolejnym z czynników  jest fakt, że podstawowa opieka zdrowotna nie spełnia swojej funkcji.  Starsi ludzie muszą stać pod przychodnią już od 4:00 rano (!), aby zarejestrować  się do swojego lekarza.  Nawet zdrowy człowiek  by tego nie wytrzymał! I wtedy koło się nam zamyka.  Po pomoc  kierują się do szpitali (SOR, Izba Przyjęć) pomijając  przychodnie.
                Wspomniałam tylko o 3 czynnikach, jednak gdybym chciała ciągnąć ten temat, zajęłoby mi  to pewnie z  14 stron w Wordzie.
Jednak nigdy nie mówimy o dobrych stronach naszej służby zdrowia.
            Lekarze, pielęgniarki oraz inni pracownicy, przecież codziennie ratują ludzkie życie!
Praca w szpitalu to bardzo ciężki zawód. Trzeba go wykonywać z powołania, ponieważ każdy błąd może przynieść tragiczne w skutkach konsekwencje.
Trafiają do szpitala ludzie z zawałami serca, z udarami mózgu, z urazami wielonarządowymi, z zatruciami itd.  Przykładem tragicznego zdarzenia był wypadek pod Gdowem gdzie dwie siostry jadące samochodem wpadły pod kombajn (19 l., 20 l.). Po mimo usilnych starań lekarzy, obydwie dziewczyny zmarły z powodu licznych urazów wielonarządowych.
Zapytałam mojego rozmówce o atmosferę jaka panuje w szpitalu, gdy umiera człowiek.
„Wielki smutek, ogromna bezsilność wobec śmierci. Trudno pogodzić się pracownikom, z odejściem tak młodych osób”.
            Zaczynając moją pracę od służby zdrowia, myślałam, że będzie to zadanie proste i oczywiste. Okazało się, że ten temat jest tematem „morze”,  gdzie każdy ma swoje zdanie na plus i minus, a „ punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”. Ciężko jest zadowolić każdego. Nie można oceniać sytuacji po pozorach.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz