KOMUNIKACJA MIEJSKA
Witam, dziś
chciałabym wziąć pod lupę temat, o którym można by pisać całymi godzinami.
Każdy z nas ma styczność z wielbioną przez wszystkich komunikacją miejską,
której wszelkie wady postanowiłam omówić.
Drodzy czytelnicy, co nas najbardziej denerwuje w ukochanym
MPK?
Zapytane
przeze mnie osoby odpowiadają różnie; a to niewystarczająca ilość miejsc, a to
często popsute automaty, menele, niemili kierowcy, ludzie, którzy nie znają
podstawowych zasad kultury (no bo ile razy dostaliśmy w życiu np. torebką bez
żadnego „przepraszam”?), nieogrzewane pojazdy, nieprzyjemne zapachy… powodów
jest dużo, a zasad do zapamiętania naprawdę nie aż tak wiele.
A oto i najważniejsze z nich:
- Najpierw się wysiada, a następnie
wsiada. Dotyczy to każdego niezależnie od wieku.
- Jeżeli są dwa miejsca wolne, nie
należy siadać na tym od zewnętrznej strony, a na drugim miejscu (od okna) kłaść
np. swoich siatek.
- Przepychanie się na siłę do wolnego
miejsca nie jest konieczne, ludzie naprawdę widzą, że chcemy je zająć.
- Gdy na przykład, jest miejsce w autobusie, tzn. nie jest aż tak ciasno, nie powinno się stać przy drzwiach.
- Należy ściągać plecaki w zatłoczonych pojazdach! To naprawdę irytujące, gdy plecak jest większy od pasażera, zajmując miejsce dla kolejnego podróżnego.
- Słuchawki to świetny wynalazek - cały pojazd nie
musi słyszeć muzyki dobiegającej z telefonów "autobusowych DJ-ów".
- Nie
każdego interesuje każdy szczegół z twojego życia, naprawdę nie musisz drzeć
się na cały regulator do telefonu, że twój chłopak wyjdzie na warunkowym z
więzienia.
AUTOMATY
Czyli inaczej, pożeracze naszych
pieniędzy. Ile razy, nie oddały nam reszty, lub bezkarnie wessały nasze
pieniądze? Raz byłam świadkiem sytuacji, gdy automat był zepsuty, a pewna
kobieta nie miała wyliczonych pieniędzy (Kierowca nie może wydawać reszty).
Dostała więc numer, pewnie do jakiegoś punktu naprawy, jednak nikt nie
odbierał. Wszystko świetnie, ale jak wytłumaczyć to kontrolerom biletów?
OPÓŹNIENIA
Oczywiście zazwyczaj opóźnienia powstają
ze względu na pogodę, wypadki lub korki, jednak czasem przechodzi to wszelkie
pojęcie. W jeden z zimniejszych dni, autobus
po prostu nie przyjechał wcale. Do szkoły mam spory kawałek, do tego to
jedyny środek transportu, którym mogę jechać. Warunki pogodowe nie były z
pewnością powodem opóźnienia, bo śnieg wcale nie padał. Kolejny autobus przyjechał zgodnie z rozkładem
jazdy (30 minut czekania na mrozie w nadziei, że jednak cokolwiek podjedzie). W
tym autobusie okazało się, że sąsiadka zadzwoniła do MPK, żeby dowiedzieć się
co się stało. Cud. Odebrali. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
- No, ale dlaczego on nie przyjechał?
- No nie wiemy.
- A następny przyjedzie?
- Mamy nadzieję.
TŁOK W AUTOBUSACH
Tutaj w dwóch zdaniach. Teoretycznie
powinno wyglądać to tak:
W praktyce wygląda to niestety tak:
MENELE
Ciężko ich pomylić z kimkolwiek innym. Z nieprzyjemnym zapachem
ciała, podbitymi oczami, z piwem w kieszeni i brudnym ubraniem, stanowią zmorę reszty pasażerów.
Niektórzy to
krzykacze- swoją opinię, problemy itp., muszą wywrzeszczeć na cały pojazd.
Inni to awanturnicy- za zniesmaczone spojrzenie,
grożą fangą w nos.
Śpiochy za to, po
prostu przesypiają całą podróż. Raz spotkałam ze znajomymi pana, który pochylał
się na siedzeniu w tramwaju do przodu, wyglądając jakby było mu niedobrze.
Wszyscy się odruchowo odsuwali, dopóki nie odchylił głowy i nie zaczął… Chrapać
na cały pojazd. Pasażerowie prawie padli ze śmiechu, a pan dojechał aż na
pętlę.
Podrywacze, niezwykle wyszukiwanymi
słowami próbują oczarować pasażerki. One jednak zamiast trząść się z
wrażenia, trzęsą się… z obrzydzenia.
MOHEROWE BERETY
Od razu uprzedzając złośliwe komentarze: Nie mam na myśli wszystkich starszych ludzi,
tylko te
urocze panie,
których siatki muszą sobie odpocząć. Każdy z nas z pewnością spotkał chociaż raz
takie wredne staruszki, które nagle w autobusie/tramwaju nie mogą ustać, bo tak je bolą nogi.
No i
co robią? Wypraszają sobie miejsca, często obrzucając młodych przeróżnymi epitetami,
zwykle można usłyszeć słynne „ za moich czasów, to młodzież (…)”. Znajdą się również takie, które mimo, że są
inne wolne miejsca, muszą usiąść akurat na tym, na którym siedzisz. Niektóre opowiadają na pół autobusu przeróżne
historie ze swojego życia, lub wykrywają teorie spiskowe.
Niedawno zostałam
stratowana przez pewną przedstawicielkę Moherowych Beretów, która biegła do lepszego miejsca stojącego, prawdopodobnie
w nadziei, że tam ktoś jej ustąpi miejsca. Niestety- mimo, że pani się
odwróciła, przeprosin się nie doczekałam.
Nic więc
dziwnego, że Moherowe Berety stają się
obiektem żartów Polaków, bohaterkami różnych komiksów lub skeczy. Poniżej
wstawiam popularną animację z Panią Helą w roli głównej ;)
Oraz jeden z
najlepszych skeczy Neonówki:
http://www.youtube.com/watch?v=vjfLWJ0CG8g
To wszystko
co przygotowałam na dziś, dzięki za
uwagę ;)

DOSTAĆ FANGĘ W NOS to moje ulubione wyrażenie życia <3
OdpowiedzUsuń