ZA TEN PAPIEROS TUŻ PO...
Bułgaria.
Impreza trwa w najlepsze, wszyscy dobrze się bawią. Jakiś koleś proponuje mi papierosa. Odsuwam
się i mówię, że nie palę. Krzywi się zdumiony i
nie ustępuje. Kręcę coraz bardziej stanowczo głową, w końcu odchodzi.
AHA.
Teksty pt. „Popilnuj
nam rzeczy, bo ty nie palisz” , brzmią nagle jak oskarżenie. Sprawiają, że
czuję się gorsza, że czuję się inna. W rzeczywistości przecież to ja postępuję
prawidłowo…
Poniedziałkowy
ranek, włączam Dzień Dobry TVN, Kuba śpi w wózku obok. Gościem jest zakonnica,
która opowiada o życiu sióstr w zakonie. Przyznaje bez bicia, że pali. Mówi, że
zna gorsze grzechy.
No dobra…
Jest ona jakąś specjalną zakonnicą, ma swoich podopiecznych, przybrane dzieci.
Twierdzi, że jedne palą, drugie nie. Czy ona nie powinna być wzorem zarówno dla
nich, jak i dla wszystkich ludzi?
Kiedy właściwie palenie stało się formą „lansu”? Zaczęło wyznaczać poziom naszej „fajności”. Nie wszyscy oczywiście podchodzą do tego w taki sposób. Każdy jednak musi przyznać, że w tym co piszę jest sporo racji.
Zrobiłam więc listę.
Argumenty za paleniem Przeciw
Wszyscy palą
Żółte
palce, zęby, zniszczone paznokcie
To fajnie wygląda
Dużo
kasy na to idzie
Śmierdzi
PALENIE
ZABIJA (i tak wszyscy palą)
No i uzależnia
Przedstawia się to nie za dobrze, prawda? Dodajmy do tego jeszcze, że ludzie
uzależnieni stają się bardzo nerwowi, gdy nie palili od dłuższego czasu.
Niektórzy wręcz agresywni. Nie raz widziałam, jak wszystko zaczyna im lecieć z
rąk, jak się pocą, jak ciągnie ich do papierosów.
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Szkoda czasu,
pieniędzy. O zdrowiu nie wspominam, o to
w moim wieku człowiek się nie martwi. Nie
zamierzam zmuszać się do czegoś tylko ze względu na ten „lans”, bo to do niczego nie prowadzi. Za dawnych lat mój tata prowadził hurtownię
papierosów. Jakoś ostatnio opowiadałam o tym koleżance, która na to otworzyła
oczy ze zdumienia: „Jezu, to jakim cudem ty nie palisz?!”. Zacytuję Radka Bieleckiego: „A można,
widzisz, a można! :D”
Nic na to nie poradzę. Od samego smrodu mnie mdli. Pomijając
już fakt, że jest wiele mniej groźnych rzeczy, które są nielegalne( np. Marihuana,
taaaak ja wiem, że to dlatego, że po tym ludzie sięgają po znacznie gorsze
środki, no ale sama w sobie zła nie jest!), a ta trucizna sprzedawana jest… No
cóż prawdę mówiąc prawie każdemu.
Zostawiam was ze skeczem Paranienormalnych, a feriowiczom życzę udanego wypoczynku! ;)
Zostawiam was ze skeczem Paranienormalnych, a feriowiczom życzę udanego wypoczynku! ;)
argumenty za paleniem są słabym pomysłem, bo nie palisz, więc nie wiesz :D
OdpowiedzUsuń